poniedziałek, 11 lipca 2016

Ulubieńcy Czerwca! - Podkład Eveline, tusz Lovely oraz kredka do ust Lovely Perfect Line

Cześć kochane :)
Tak jak obiecałam wczoraj, dzisiaj wrzucam notkę o moich kosmetycznych ulubieńcach czerwca ;)


Na pierwszy ogień idzie podkład Eveline Super Match Full HD 2w1 w odcieniu 60 Pastelle.
Czytałam wiele recenzji na jego temat niektóre były zgodne z moimi odczuciami, inne nie. Wiąże się to z tym, że każda z nas ma inny typ cery i nie u każdej on się sprawdzi.


Podkład ma bardzo dobre krycie jak za tak niską cenę, świetnie radzi sobie z moimi wypryskami i zaczerwienieniami. Długo utrzymuje się na twarzy, chociaż potrzebuję od czasu do czasu przypudrować strefę T, gdyż się lekko błyszczy. Co więcej nie utlenia się na buzi i posiada SPF 10, więc to dodatkowa ochrona  ;)
 Jedyna wada to podkreślanie suchych skórek, ale jeżeli użyjemy dobrego kremu pod makijaż, nie ma z tym problemu.
Dostępność: Rossmann Cena: 17,99


Drugim ulubieńcem już od wielu miesięcy jest tusz Lovely Curling Pump Up, od kiedy wpadł w moje ręce, sięgam po niego cały czas.

PLUSY:
+ intensywny czarny kolor
+ nie skleja rzęs i nie osypuje się 
+ ładnie je podkręca 
+ bardzo tani
+ łatwo dostępny 
+ posiada silikonową szczoteczkę, co nie każdy lubi, ale można się przyzwyczaić


Minus jest tylko jeden, a mianowicie szybko wysycha, ja co miesiąc zaopatruje się o nowy.
Dostępność: Rossmann Cena: 10,99


Trzecim i ostatnim ulubieńcem to kredka do ust także Lovely Perfect Line nr. 2. 

Ta konturówka idealnie sprawdza się jako szminka, daje efekt pól-matowy, a przez to że jest miękka świetnie się nią nakłada na usta. Dodatkowo nie wysusza i równomiernie się ściera, a to duży plus. 


Dostępność: Rossmann Cena: 6,99

Do następnego :P


niedziela, 10 lipca 2016

Wracam?


Witajcie kochani po mojej tak długiej nieobecności na blogu!

Na wstępie chcę Was bardzo za to przeprosić i obiecać, że już nigdy na tak długo nie zniknę ;)

Nie będę tłumaczyła co i jak, dlaczego przez 4 miesiące zupełnie nic tu się nie działo, ale z racji tego że są wakacje, więcej wolnego, mam zamiar dodawać częściej posty:) 

Mam nadzieje ze jeszcze ktoś będzie mnie tutaj odwiedzał ;)


Dzisiaj już nie będę się więcej rozpisywać, ponieważ to taka pierwsza notka po tak długim czasie, ale gwarantuje że już jutro pojawią się moi ulubieńcy czerwca.

Do zobaczenia ;*

wtorek, 22 marca 2016

Garnier Skin Naturals Czysta Skóra 3w1

Cześć kochane ;) 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu od Garniera Skin Naturals czysta skóra 3w1. Można go używać zarówno jako kremu myjącego, peelingu oraz maseczki w zależności czego potrzebujemy i na co mamy ochotę.

Producent obiecuje, że produkt ma oczyszczać, odblokowywać pory oraz matowić. Czytając inne blogi dziewczyn zdania były podzielone, ale jak wiadomo każdy z nas ma różną cerę i nie każdemu on się sprawdzi. 
W moim przypadku używam go tylko i wyłącznie jako maseczkę, gdyż zazwyczaj robię inne rzeczy podczas jej noszenia.



Oto kilka plusów: 
- wygodnie się nakłada, konsystencja jest gęsta, więc nie spływa z buzi 
- jest wydajna i ładnie pachnie 
- matowi i oczyszcza skórę 
- usuwa martwy naskórek 


I minusów: 

- skóra jest lekko przesuszona i ściągnięta 
- gdy wyschnie trudno jest ją zmyć  
- nie odblokowuje porów


Jako osoba z cerą trądzikową jestem bardzo zadowolona z efektów ;) Wypryski są mniej zaczerwienione i zmniejszone.

Napiszcie koniecznie w komentarzu jak u Was się sprawdził, bądź jakich innych  kosmetyków używacie na co dzień do eliminacji pryszczy ;)


Całuję, Olga

sobota, 19 marca 2016

Odżywka Eveline 3 w 1 Diamond Hard And Shiny Nails - recenzja


Już po tytule możemy się domyślić o czym będzie dzisiejszy post. Zacznę od tego, że moje paznokcie były skłonne do rozdwajania się i łamania i każda próba zapuszczenia ich kończyła się na niczym. Wtedy z pomocą przyszła mi odżywka od Eveline 3 w 1 Diamond Hard And Shiny Nails. Natknęłam się na nią czytając jakiegoś bloga i stwierdziłam, że warto wypróbować ;)





Zalety odżywki: 

- cena, odżywka bardzo często jest przeceniana 
- wydajność 
- paznokcie są twarde, nie rozdwajają się i nie łamią 
- stosowana zgodnie z zaleceniami producenta daje ogromne efekty

- również cudownie nadaje się jako baza pod inne lakiery




Wady odżywki: 
- warto ją trzymać w lodówce, bo gdy się kończy na dnie jest gęsta i trudno ją wydostać 

- zawiera 2% Fomaldehydolu, co bardzo niszczy nasze skórki 

- czasem zdarzyło się, że piekł mnie lekko paznokieć, ale po jakimś czasie ustępowało


Wniosków można wyciągnąć wiele. Odżywka ma swoje plusy i minusy, ale robi co ma robić i bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Po dwóch zdenkowanych opakowaniach na pewno do niej powrócę i polecam ją dla osób z kruchymi i łamliwymi paznokciami.



Napiszcie w komentarzu czy używacie innych odżywek od Eveline, bądź z innej firmy i jak Wam się sprawdzają ;)

Pozdrawiam, Olga. 

piątek, 18 marca 2016

Recenzja szamponu i odżywki Nivea Repair and Target Care

Cześć kochane ;) 
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję szamponu oraz odżywki Nivea Repair and Target Care. 
Byłam bardzo miło zaskoczona gdy kurier zawitał u mnie z przesyłką ;) już jakiś czas temu brałam udział w konkursie, który organizowała Nivea i nawet nie przyszło mi do głowy, że mogłabym coś wygrać ;) A tu takie zaskoczenie ;) Jeszcze tego samego dnia  przetestowałam oba produkty i jestem zachwycona ich działaniem ;)




Producent obiecuje, że szampon jak i odżywka: 
- pielęgnuje wykrywając zniszczone fragmenty włosów i odbudowuje je, chociaż do tego jestem dość sceptycznie nastawiona 
- Wzmacnia włosy poprzez odbudowę ich wnętrza
- Chroni włosy przed łamaniem i rozdwajaniem końcówek




A oto parę moich wniosków po krótkim stosowaniu:
- Włosy są mięciutkie i błyszczące 
- Nie puszą się i nie plączą, a to dla mnie bardzo duży plus 
- Łatwo się rozczesują 
- Pachną, aż do kolejnego mycia 
- Odżywka nie przetłuszcza włosów i świetnie zmywa się ją z włosów



Jestem bardzo zadowolona i mile zaskoczona tymi produktami. Z czystym sercem mogłabym polecić je każdemu, a zwłaszcza dla osób z bardzo zniszczonymi włosami jak moje;)

Napiszcie w komentarzu czy już testowałyscie te dwie nowości od Nivea ;) 


Całuję, Olga. 

czwartek, 17 marca 2016

Domowe maseczki do twarzy i ciekawy sposób na wągry

Dzisiaj przyszedł czas na post o prostych i domowych maseczkach na twarz, a także z moim sprawdzonym patencie na uporczywe wągry. Zapraszam ;)


1. Maseczka z sody oczyszczonej 
Do tej maseczki potrzebujemy tylko sodę oczyszczoną oraz przegotowaną wodę. Łączymy oba składniki w stosunku 1:3 i nakładamy pędzelkiem na buzię. Jeśli konsystencja będzie za rzadka możemy dodać odrobinę sody i trzymamy ok.5/10 minut. Nadaje się do cery trądzikowej i tłustej.

Zalety:
- rozjaśnia przebarwienia po trądziku 
- zwęża i oczyszcza pory

2. Maseczka z selera 
Gdy twoja skóra jest lekko zwiotczała wystarczy utrzeć seler i dodać odrobinę oliwy. Maseczkę można trzymać od 20 do 30 minut, po czym przemyć letnią wodą.


3. Maseczka z truskawek 
Dla suchej skóry najlepiej sprawdzi się maseczka z truskawek. Owoce myjemy, rozgniatamy i kładziemy na twarz na ok.20 minut. Po tym czasie przemywamy twarzy letnią wodą. Skóra po zabiegu będzie delikatniejsza i odżywiona.



4. Maseczka z żelatyny i mleka 
Idealnie sprawdzi się na drażniący problem z wągrami. Do przygotowania maseczki potrzebujemy 3 łyżki mleka i 2 łyżeczki sody. Gdy mleko będzie letnie, a żelatyna się rozpuści, nałożyć na nos i brodę, trzymamy ok. 30 min.  Przed nałożeniem radzę zrobić tzw. "parówkę" czyli do miski z parującą wodą wkładamy twarz i przykrywamy ręcznikiem.

W komentarzu możecie napisać, która maseczka najbardziej Was zainteresowała, bądź której już próbowałyście :)


Pozdrawiam, Olga


środa, 16 marca 2016

4 domowe sposoby na wypryski

Czy Twoja skóra jest skłonna do wyprysków i zaczerwienień? Nie? Zazdroszczę. 
W moim przypadku niestety często wyskakuje w najmniej odpowiednim momencie jakiś nieproszony gość. Dlatego dzisiaj przekażę Wam 4 metody jak można się ich pozbyć lub w pewnym stopniu zniwelować. 



1. Aspiryna
Chyba każdy posiada aspirynę w domu, ale może nie każdy wie o jej wspaniałym działaniu. Przed nałożeniem oczyszczamy skórę, a aspirynę z paroma kroplami wody kładziemy na miejsce wyprysku. Po ok. 10/15 minutach zdejmujemy. 




2. Pasta do zębów 
Pastę najlepiej nałożyć punktowo na całą noc, po czym rano zmyć letnią wodą. Nie radziłabym zdrapywać, bo to może spowodować ranę.




3. Olejek herbaciany

 Olejek najlepiej nałożyć punktowo na dzień. Nawet już po pierwszym stosowaniu widać efekty - miejsce jest mniej zaczerwienione i wyprysk maleje.




4. Maść cynkowa 
Ją najlepiej zaaplikować także w dzień gdy jesteśmy w domu i mamy typowy lazy-day :) Wtedy mamy pewność, że maść nie wetrze się w poduszkę. Można ją dostać w aptece za mniej niż 5 zł, a na prawdę może zdziałać cuda.






Napiszcie koniecznie w komentarzu jakie domowe sposoby Wy stosujecie :) 

Całuję, Olga