wtorek, 22 marca 2016

Garnier Skin Naturals Czysta Skóra 3w1

Cześć kochane ;) 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu od Garniera Skin Naturals czysta skóra 3w1. Można go używać zarówno jako kremu myjącego, peelingu oraz maseczki w zależności czego potrzebujemy i na co mamy ochotę.

Producent obiecuje, że produkt ma oczyszczać, odblokowywać pory oraz matowić. Czytając inne blogi dziewczyn zdania były podzielone, ale jak wiadomo każdy z nas ma różną cerę i nie każdemu on się sprawdzi. 
W moim przypadku używam go tylko i wyłącznie jako maseczkę, gdyż zazwyczaj robię inne rzeczy podczas jej noszenia.



Oto kilka plusów: 
- wygodnie się nakłada, konsystencja jest gęsta, więc nie spływa z buzi 
- jest wydajna i ładnie pachnie 
- matowi i oczyszcza skórę 
- usuwa martwy naskórek 


I minusów: 

- skóra jest lekko przesuszona i ściągnięta 
- gdy wyschnie trudno jest ją zmyć  
- nie odblokowuje porów


Jako osoba z cerą trądzikową jestem bardzo zadowolona z efektów ;) Wypryski są mniej zaczerwienione i zmniejszone.

Napiszcie koniecznie w komentarzu jak u Was się sprawdził, bądź jakich innych  kosmetyków używacie na co dzień do eliminacji pryszczy ;)


Całuję, Olga

sobota, 19 marca 2016

Odżywka Eveline 3 w 1 Diamond Hard And Shiny Nails - recenzja


Już po tytule możemy się domyślić o czym będzie dzisiejszy post. Zacznę od tego, że moje paznokcie były skłonne do rozdwajania się i łamania i każda próba zapuszczenia ich kończyła się na niczym. Wtedy z pomocą przyszła mi odżywka od Eveline 3 w 1 Diamond Hard And Shiny Nails. Natknęłam się na nią czytając jakiegoś bloga i stwierdziłam, że warto wypróbować ;)





Zalety odżywki: 

- cena, odżywka bardzo często jest przeceniana 
- wydajność 
- paznokcie są twarde, nie rozdwajają się i nie łamią 
- stosowana zgodnie z zaleceniami producenta daje ogromne efekty

- również cudownie nadaje się jako baza pod inne lakiery




Wady odżywki: 
- warto ją trzymać w lodówce, bo gdy się kończy na dnie jest gęsta i trudno ją wydostać 

- zawiera 2% Fomaldehydolu, co bardzo niszczy nasze skórki 

- czasem zdarzyło się, że piekł mnie lekko paznokieć, ale po jakimś czasie ustępowało


Wniosków można wyciągnąć wiele. Odżywka ma swoje plusy i minusy, ale robi co ma robić i bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Po dwóch zdenkowanych opakowaniach na pewno do niej powrócę i polecam ją dla osób z kruchymi i łamliwymi paznokciami.



Napiszcie w komentarzu czy używacie innych odżywek od Eveline, bądź z innej firmy i jak Wam się sprawdzają ;)

Pozdrawiam, Olga. 

piątek, 18 marca 2016

Recenzja szamponu i odżywki Nivea Repair and Target Care

Cześć kochane ;) 
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję szamponu oraz odżywki Nivea Repair and Target Care. 
Byłam bardzo miło zaskoczona gdy kurier zawitał u mnie z przesyłką ;) już jakiś czas temu brałam udział w konkursie, który organizowała Nivea i nawet nie przyszło mi do głowy, że mogłabym coś wygrać ;) A tu takie zaskoczenie ;) Jeszcze tego samego dnia  przetestowałam oba produkty i jestem zachwycona ich działaniem ;)




Producent obiecuje, że szampon jak i odżywka: 
- pielęgnuje wykrywając zniszczone fragmenty włosów i odbudowuje je, chociaż do tego jestem dość sceptycznie nastawiona 
- Wzmacnia włosy poprzez odbudowę ich wnętrza
- Chroni włosy przed łamaniem i rozdwajaniem końcówek




A oto parę moich wniosków po krótkim stosowaniu:
- Włosy są mięciutkie i błyszczące 
- Nie puszą się i nie plączą, a to dla mnie bardzo duży plus 
- Łatwo się rozczesują 
- Pachną, aż do kolejnego mycia 
- Odżywka nie przetłuszcza włosów i świetnie zmywa się ją z włosów



Jestem bardzo zadowolona i mile zaskoczona tymi produktami. Z czystym sercem mogłabym polecić je każdemu, a zwłaszcza dla osób z bardzo zniszczonymi włosami jak moje;)

Napiszcie w komentarzu czy już testowałyscie te dwie nowości od Nivea ;) 


Całuję, Olga. 

czwartek, 17 marca 2016

Domowe maseczki do twarzy i ciekawy sposób na wągry

Dzisiaj przyszedł czas na post o prostych i domowych maseczkach na twarz, a także z moim sprawdzonym patencie na uporczywe wągry. Zapraszam ;)


1. Maseczka z sody oczyszczonej 
Do tej maseczki potrzebujemy tylko sodę oczyszczoną oraz przegotowaną wodę. Łączymy oba składniki w stosunku 1:3 i nakładamy pędzelkiem na buzię. Jeśli konsystencja będzie za rzadka możemy dodać odrobinę sody i trzymamy ok.5/10 minut. Nadaje się do cery trądzikowej i tłustej.

Zalety:
- rozjaśnia przebarwienia po trądziku 
- zwęża i oczyszcza pory

2. Maseczka z selera 
Gdy twoja skóra jest lekko zwiotczała wystarczy utrzeć seler i dodać odrobinę oliwy. Maseczkę można trzymać od 20 do 30 minut, po czym przemyć letnią wodą.


3. Maseczka z truskawek 
Dla suchej skóry najlepiej sprawdzi się maseczka z truskawek. Owoce myjemy, rozgniatamy i kładziemy na twarz na ok.20 minut. Po tym czasie przemywamy twarzy letnią wodą. Skóra po zabiegu będzie delikatniejsza i odżywiona.



4. Maseczka z żelatyny i mleka 
Idealnie sprawdzi się na drażniący problem z wągrami. Do przygotowania maseczki potrzebujemy 3 łyżki mleka i 2 łyżeczki sody. Gdy mleko będzie letnie, a żelatyna się rozpuści, nałożyć na nos i brodę, trzymamy ok. 30 min.  Przed nałożeniem radzę zrobić tzw. "parówkę" czyli do miski z parującą wodą wkładamy twarz i przykrywamy ręcznikiem.

W komentarzu możecie napisać, która maseczka najbardziej Was zainteresowała, bądź której już próbowałyście :)


Pozdrawiam, Olga


środa, 16 marca 2016

4 domowe sposoby na wypryski

Czy Twoja skóra jest skłonna do wyprysków i zaczerwienień? Nie? Zazdroszczę. 
W moim przypadku niestety często wyskakuje w najmniej odpowiednim momencie jakiś nieproszony gość. Dlatego dzisiaj przekażę Wam 4 metody jak można się ich pozbyć lub w pewnym stopniu zniwelować. 



1. Aspiryna
Chyba każdy posiada aspirynę w domu, ale może nie każdy wie o jej wspaniałym działaniu. Przed nałożeniem oczyszczamy skórę, a aspirynę z paroma kroplami wody kładziemy na miejsce wyprysku. Po ok. 10/15 minutach zdejmujemy. 




2. Pasta do zębów 
Pastę najlepiej nałożyć punktowo na całą noc, po czym rano zmyć letnią wodą. Nie radziłabym zdrapywać, bo to może spowodować ranę.




3. Olejek herbaciany

 Olejek najlepiej nałożyć punktowo na dzień. Nawet już po pierwszym stosowaniu widać efekty - miejsce jest mniej zaczerwienione i wyprysk maleje.




4. Maść cynkowa 
Ją najlepiej zaaplikować także w dzień gdy jesteśmy w domu i mamy typowy lazy-day :) Wtedy mamy pewność, że maść nie wetrze się w poduszkę. Można ją dostać w aptece za mniej niż 5 zł, a na prawdę może zdziałać cuda.






Napiszcie koniecznie w komentarzu jakie domowe sposoby Wy stosujecie :) 

Całuję, Olga

wtorek, 15 marca 2016

Domowe i naturalne płukanki do każdego rodzaju włosów

Dzisiaj zapraszam Was na post o domowych i naturalnych płukankach do włosów. 
Przyda się on w szczególności dla osób, które chcą pogłębić swój naturalny bądź farbowany kolor włosów lub nadać im blasku.




1. Płukanka z rabarbaru
Aby przy blond włosach uzyskać jasnozłoty odcień, należy zmielić korzenie rabarbaru, wymieszać go z gorącą wodą i dodać parę kropel soku z cytryny - papka powinna być pół-gęsta. Pozostawić do wystygnięcia. A następnie nałożyć na włosy i trzymać od 30 do 60 minut.



2. Płukanka z cebuli
Gdy chcemy uzyskać złoty odcień włosów, należy przygotować 2 garście łusek z cebuli, zalać je litrem wody i zagotować. Po 35 minutach wywar odcedzić i przepłukać umyte włosy.



3. Płukanka z cynamonu, goździka lub majeranku
Do włosów o różnych odcieniach brązu możemy stosować płukanki z cynamonu, goździka lub majeranku. Garść wybranego składnika zalewamy litrem wody i gotujemy przez 15 minut. Pozostawiamy do wystygnięcia i używamy do ostatniego płukania włosów.









4. Płukanka z pora
Osoby o ciemnych włosach mogą stosować płukankę z wody z gotującego się pora przez ok. 20 minut. Wywar nadaje włosom piękny i zdrowy wygląd.



5. Płukanka z orzecha włoskiego
Aby pogłębić ciemny kolor włosów, należy garść łupin z orzecha zalać 0,5 l wody i parzyć ok. 30 minut. Po tym czasie przecedzamy napar, zostawiamy do wystygnięcia i płuczemy włosy.







Możecie napisać w komentarzu czy któraś z płukanek podczas dłuższego stosowania dała jakiś widoczny efekt na Waszych włosach :)



                                                                                     Buziaki, Olga 



poniedziałek, 14 marca 2016

Advance Techniques Daily Shine - serum regeneracyjne do suchych i zniszczonych końcówek

Witam, 

Przez ponad rok prostowałam włosy prostownicą, codziennie, dzień w dzień, na okrągło, przez to niestety moje włosy, a szczególnie końcówki bardzo ucierpiały. 
Po tym długim czasie postanowiłam przestać to robić i na nowo o nie zadbać.
Z pomocą przyszło mi serum na suche i zniszczone końce z Avonu. 




Plusy:
- zapach 
- konsystencja (jest lejąca, ale mi to odpowiada)
- nie obciąża włosów, ale trzeba uważać, bo gdy będziemy wcierać go dużo może powstać efekt tłustych końcówek
- tak jak obiecuje producent serum sprawdza się w puszeniu, jedwabistości i miękkości

Minusy:
- cena jak za 30 ml opakowanie jest dość duża w porównaniu z innymi lepszymi kosmetykami do włosów, bo kosztuje 16 zł, ale można znaleźć go często w promocji za ok. 10 zł
- mało wydajny, używam go od krótkiego czasu, a jest go mniej niż połowa





Tutaj możecie zobaczyć jak zachowują się włosy przed nałożeniem i po nałożeniu serum

Widać, że włosy są mniej napuszone, ładnie się błyszczą oraz nie są splątane.
Jako ocenę przyznaję mu 7/10 :)
Swoje opinie i przemyślenia możecie pisać w komentarzach.


Całuję Was, Olga :)





niedziela, 13 marca 2016

Wzmacniająca maska do włosów Kallos Banana

O maskach Kallos od jakiegoś czasu dużo się mówi, nie mamy się czemu dziwić bo to jedne z najlepszych produktów do pielęgnacji włosów. Zadziwiają swoją ceną i działaniem.

Opakowanie:
- jest dość duże (1000 ml) w porównaniu z ceną ( ja kupiłam ją za 8 zł na promocji) chociaż mogłoby być zmienione bo jest trochę nie poręczne, lepsza byłaby pompka lub buteleczka

Skład:
- co do składu nie mam większych zastrzeżeń, w masce jest dużo witamin A,B1,B2,B3,B5,B6,C i E oraz olej oliwkowy

Zapach:
- wydaje się nieco chemiczny ale przyjemny, utrzymuje się do następnego mycia

Podsumowując, ta maska doskonale sprawdza się na moich włosach, które są przesuszone i zniszczone. Na pewno do marki Kallos powrócę i poszerzę swoją kolekcję o nowe ;) pragnę nadmienić, że termin ważności jest długi, więc nie mamy się czego martwić.  ;)

Buziaki, Olga

O mnie ;)

Cześć ;)
Zacznę od tego, że mam na imię Olga i chciałbym dzielić się z Wami moimi radami na temat pielęgnacji włosów, twarzy i wiele ciekawych tajników urodowych. Dopiero zaczęłam swoją przygodę z blogiem i proszę o wyrozumiałość ;)

Całuję, Olga