Dzisiaj zapraszam Was na post o domowych i naturalnych płukankach do włosów.
Przyda się on w szczególności dla osób, które chcą pogłębić swój naturalny bądź farbowany kolor włosów lub nadać im blasku.
1. Płukanka z rabarbaru
Aby przy blond włosach uzyskać jasnozłoty odcień, należy zmielić korzenie rabarbaru, wymieszać go z gorącą wodą i dodać parę kropel soku z cytryny - papka powinna być pół-gęsta. Pozostawić do wystygnięcia. A następnie nałożyć na włosy i trzymać od 30 do 60 minut.
2. Płukanka z cebuli
Gdy chcemy uzyskać złoty odcień włosów, należy przygotować 2 garście łusek z cebuli, zalać je litrem wody i zagotować. Po 35 minutach wywar odcedzić i przepłukać umyte włosy.
3. Płukanka z cynamonu, goździka lub majeranku
Do włosów o różnych odcieniach brązu możemy stosować płukanki z cynamonu, goździka lub majeranku. Garść wybranego składnika zalewamy litrem wody i gotujemy przez 15 minut. Pozostawiamy do wystygnięcia i używamy do ostatniego płukania włosów.
4. Płukanka z pora
Osoby o ciemnych włosach mogą stosować płukankę z wody z gotującego się pora przez ok. 20 minut. Wywar nadaje włosom piękny i zdrowy wygląd.
5. Płukanka z orzecha włoskiego
Aby pogłębić ciemny kolor włosów, należy garść łupin z orzecha zalać 0,5 l wody i parzyć ok. 30 minut. Po tym czasie przecedzamy napar, zostawiamy do wystygnięcia i płuczemy włosy.
Możecie napisać w komentarzu czy któraś z płukanek podczas dłuższego stosowania dała jakiś widoczny efekt na Waszych włosach :)
Buziaki, Olga


Ciekawy post! Może bliżej wakacji zrobię sobie taką płukankę :) http://kramcia12.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDziękuję ;)
UsuńWypróbuj, a na pewno będziesz zadowolona ;)
Nie używałam nigdy płukanek, ale po przeczytaniu wpisu bardzo chętnie bym coś takiego wypróbowała! :) Nie farbowałam nigdy włosów, ale skoro miałoby to pomóc w nadaniu blasku włosom, to czemu nie... :)
OdpowiedzUsuńOczywiście ;) zawsze musi być ten pierwszy raz, a tym bardziej, że nie jest to szkodliwe ;)
UsuńKiedyś próbowałam z kawą, no niezbyt mi się to udało. Wcale. Te płukanki są kuszące. Skorzystałam jak znajdę czas.
OdpowiedzUsuńStrasznie zachęcające te płukanki… Na pewno kiedyś spróbuję! : ) Zachęcający post! Widać, że masz wiedzę!
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa ;)
UsuńCiekawy post, jedyna o której słyszałam to ta z orzechów. Może gdy będę miała czas wypróbuję jakąś :)
OdpowiedzUsuń